środki na kopanie dołów przez psy 

Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w Słoneczniku

Temat: zabawy jakie może wymysleć ... ON
U nas kopanie dołow, do ktorych mozna wejsc w całosci i ktory na ogoł w momencie dokonywania "poprawek" od srodka sie zawala na psa oczywiscie :diabloti: a potem poszukiwania zaginionej i zasypanej piłki.

Podchody w łazience w poszukiwaniu pozostawionego mydła (ale to juz raczej przeszłosc, bo zaczełam kupowac w płynie) :cool1:

Kretyńskie głupawki gdzie sie nie wyrabia na zakrętach w wali tyłkiem i łbem po ścianach i meblach :roll:

to te najczęściej stosowane chyba
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=35969



Temat: Dorka... Gaja i Saba

:crazyeye: boszee, skąd ja to znam :angryy:. Ja też z moimi wojuję, o nie kopanie, nie wyrywanie, nie zjadanie, bo o deptaniu to już nawet nie wspominam :mad:. Ostatnio, doprowadzona do rozpaczy, wymyśliłam że se trawniko zagony poprostu ogrodzę, siatką ogrodzę, taką na wysokość 80 cm :diabloti:, i zostawię im tylko środek, bo na środku to już nawet trawa nie odrośnie, tak jest zdeptane :placz:.
Ale już ktoś kiedyś powiedział, że albo ma się piękny ogród, albo psy - jednego z drugim nie da się pogodzić :shake:.

ps. ale zawilce mam, właśnie je odkryłam :lol:
Ja swego czasu nawet śmiałam się i pokazywałam moją walkę z psami aby nie zjadały nowo sadzonych bluszczy :lol:

A zdjęcia dołów z frontu ogrodu pamiętacie?
Tego chyba nic nie przebiło. :lol:

Muszę je odnaleźć w domu :-)
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=5625


Temat: jamnik kopie doły na nowym trawniku...jak temu zapobiec?
1. Są preparaty w supermarketach do odstraszania zwierząt domowych (na dziale ogrodniczym). Tego jednak nie polecam, bo nie sprawdzałam (bałam się na swoim psie) składników chemicznych tego. No i nie wiem czy nie śmierdzi.
2. Sprawdzony przeze mnie sposób - może wydać sie nieco szatański ale DZAŁA: Kup pieprz czarny mielony (ilość zależna od powierzchni trawnika). Jeżeli ma zwyczaj odkopywania dołów w stałych miejscach - posyp pieprzu tylko na te miejsca. Jeśli w różnych - musisz posypać trochę więcej. Z mojego doświadczenia - jedno machnięcie pieprzniczką na dołek jamniczej produkcji (mam psa podobnej wielkości) wystarczało - więcej tam nie grzebał. Grzebał w innych miejscach (które namiętnie zapieprzałam po nim) ale po jakichś dwóch dniach mu się znudziło. Nie oduczyło go to kopania gdzie popadnie, ale przynajmniej nie robi tego już na działce u teściów (gdzie cała ta nauka miała miejsce). Jedyny minus tego przedsięwzięcia jest taki że sąsiedzi patrzą trochę jak na debila jak się lata i "pieprzy" ziemię. Ale cel uświęca środki. No a jeśli masz małe dziecko, to nie pokazuj mu co robisz, bo będzie potem chodziło i sprawdzało jakość wykonanego pieprzenia (przy okazji zacierając sobie oczy pieprzem i wyjąc niemiłosiernie).
3. Pozdrawiam i czekam na informację czy u ciebie zadziałało.
Źródło: forum.muratordom.pl/showthread.php?t=68613


Temat: CA DE BOU , moja miłość
dla wiadomosci nasza hodowla to 2 w 1 ,połaczylysmy z ZIZA hodowle czyli Guanchos & Tajemnica Mistrza to jedno.
BOXER
-BYLY LANE FUNDAMENTY
-PSY SIE NIE łAPIA
-PO SIATCE PSY LUBIA CHODZIC
-SIATKA BEDZIE ALE ROZCIAGNIETA POD PIACHEM ZEBY NIE BYLO MOZLIWOSCI KOPANIA DOLOW DO AUSTRALII
-POWIERZCHNIA ZADASZONA TO 90 M2
-NAJWIEKSZY KOJEC MA OK 20M2 JEST ON NP DLA WIEKSZEJ ILOSCI SZCZENIAKOW MA BUDE MUROWANą NA FUNDAMENCIE W KTORYM ZATOPIONY JEST STYROPIAN W SRODKU PłYTA OSB -MIEDZY MUREM A PLYTą STEROPIAN
Źródło: forum.molosy.pl/showthread.php?t=5468


Temat: *FPR-ZwP* Szansa* z Krężla MA DOM!!!!!!
Bela51 Lora nie była sterylizowana? No widzisz. Rutyna wetów czasem zabija. Przykre to,ale prawdziwe. To samo niestety dotyczy lekarzy. Cosik o tym wiem, bo sama mało nie straciłam życia przez ich rutynę.
Mój wet i zarazem sąsiad wie że jakby któremukolwiek z moich zwierzaków coś się stało z jego winy, to...:mad:
Moja koteczka zakuła się czymś w tyłek, wylazła jej tam sierśc i zrobiła się dziura z ropną wydzieliną na środku. Kazał smarować przez 10 dni, a wczoraj dzwonił czy wszystko jest ok. Czasami chodzi na spacer koło mojego domu żeby zobaczyć czy z moim zwierzyńcem wszysko w porządku (sama go na tym przyłapałam), więc nie mam narazie powodów żeby mu nie ufać.
Kiedy Szansa do nas trafiła stwierdził parę złamań które nieprawidłowo się zrosły, ale mówił żeby tego nie ruszać, bo i po co. Łamać, składać...a jej to widocznie nie przeszkadza i nie sprawia jakichkolwiek kłopotów. Namawiał mnie tylko na tą sterylkę bardzo usilnie, bo to suka w sile wieku i może dojść do ropomacicza. Jak zadzwoniłam i powiedziałam że krew jej leci, to przyleciał jeszcze tego samego dnia żeby stwierdzić że to cieczka.
To chyba dobry wet.
Mnie się nie wydaje że Szansa była bita. Ona była lana i to chyba za najmniejsze nawet przewinienia, bo jej strach jest ogromnie wielki. Teraz jest już napewno spokojniejsza niż na początku, ale jeśli czytałaś całą historię od początku, to napewno wiesz że bała się jak dzieci krzyczały, mały churgotał samochodzikiem, ja brałam do ręki łyżkę do butów czy gazetę.
Nie ulega wątpliwości że to bardzo mądra suka i posłuszna. Na początku puściła się za jednym z moich kotów, ale szybciutko ją poskromiłam, bo wiedziałam jak. Kopanie dołów ustało (narazie) i zjadanie odchodów również. Jestem wdzięczna dziewczynom za pomoc, a szczególnie jednej takiej co ma twardą rękę i przełożyła mi wszystko z psiego na nasze.
Tylko te klapki mnie nurtują i nie mogę sobie z nimi dać rady. Myślę że reszta jest do opracowania.
Czytałam że Janka boi się petard i współczuję Ci. Ona pod tym względem chyba bardziej wystrachana jak moja Szansa. Bardzo mądrą radę jaką otrzymałam w tym temacie było umówienie się z kimś kto ma "dominującą" sukę na spacer. Niestety na tym zadupiu gdzie mieszkam niema takiej możliwości. Tutaj psy są albo na łańcuchu, albo biegają luzem po podwórku. Jak nie dają mleka i nie znoszą jajek, to są bezurzyteczne. Tak więc jestem tu ufoludkiem, ale mam to gdzieś.
Ja z tej rady nie skorzystam, chyba że wiosną albo latem wybiorę się do Orphy coby nam łopatologicznie wszystko przełożyła, ale może Ty masz taką możliwość? Może Janka nabrałaby pewności siebie?
I znów się rozpisałam jak walnięta. Przepraszam, ale ja nie umiem w dwóch zdaniach odpowiedzieć na pytanie :oops:
Źródło: dogomania.pl/showthread.php?t=119632


© 2009 Kościół Ewangelicko-Metodystyczny w Słoneczniku - Ceske - Sjezdovky .cz. Design downloaded from free website templates